Pozycjonowanie zagraniczne dla polskich firm
Polskie firmy coraz częściej sprzedają do Niemiec, Holandii czy Wielkiej Brytanii, a pierwszym krokiem klienta z tych krajów jest Google. Pozycjonowanie zagraniczne oznacza, że twoja strona pojawia się tam przy frazach, którymi szukają miejscowi, w języku i tonie, które znają. Vitaliy pracuje w SEO od 16 lat, a firmy z tych trzech krajów są wśród naszych klientów od 2018 roku.
Zaczynamy zawsze od danych dla konkretnego kraju, a nie od tłumaczenia. Okazuje się wtedy, które produkty mają tam popyt, jakie słowa wpisują kupujący i kto zajmuje pierwszą dziesiątkę wyników.
Pozycjonowanie stron w Niemczech i w innych krajach
Każdy rynek ma swoje zwyczaje. W Niemczech kupujący dokładnie czytają dane firmy, warunki dostawy i zwrotów. W Wielkiej Brytanii liczy się brytyjska pisownia i lokalne katalogi. W Holandii konkurencja w e-commerce jest gęsta, a kupujący oczekują szybkiej strony i jasnych cen. Pozycjonowanie międzynarodowe oznacza więc kilka osobnych planów, które łączy wspólna struktura techniczna.
Hreflang i wersje językowe
Hreflang mówi Google, która wersja strony jest przeznaczona dla którego języka i kraju. Każda wersja musi wskazywać pozostałe i siebie, a całość warto uzupełnić o x-default dla użytkowników spoza wybranych rynków. Błędy w tych znacznikach należą do najczęstszych przyczyn, dla których wersja niemiecka nie dostaje ruchu albo Google pokazuje w Wielkiej Brytanii stronę po polsku.
Przy okazji porządkujemy canonical, mapy witryny dla każdej wersji i linkowanie wewnętrzne między językami. Jeśli strona ma już kilka wersji i problemy z indeksowaniem, warto zacząć od audytu SEO obejmującego wersje językowe.
Jak zacząć
Wybierz jeden kraj, w którym masz już klientów albo logistykę, i sprawdź popyt. Gdy pierwszy rynek zacznie dawać zapytania, łatwiej ocenić, czy i gdzie otwierać kolejny. O widoczności w kraju piszemy na osobnej stronie o pozycjonowaniu stron w Polsce. Wyślij nam adres strony i listę krajów, a w ciągu doby powiemy, od czego warto zacząć.