Case study Vitaliya Hery · Ukraina

Jak firma budowlana bez strony doszła do 3–5 zapytań ofertowych dziennie

Firma miała ekipy, sprzęt i ukończone budowy, ale nie miała strony. Zaplanowaliśmy serwis pod Google od pierwszego szkicu, a po roku wyszukiwarka zapełniała kalendarz bez budżetu reklamowego.

  • Nazwa firmy poufna
  • Tylko ruch organiczny, zero reklam
  • 50+ stron lokalnych bez kopii
  • Projekt prowadził Vitaliy Hera

Autor: Vitaliy Hera, założyciel BeeTop · Opublikowano · Zaktualizowano

Jak rosły zapytania w pierwszym roku

Liczby z osi czasu niżej, rozłożone na cztery kwartały.

Firma budowlana · Ukraina

Od sporadycznego telefonu do kilku dziennie

Firma startowała bez strony. Miesiące 1–3 dały pojedyncze zapytania, miesiące 4–6 stały dopływ zapytań co tydzień, miesiące 7–9 jedno lub dwa dziennie, a miesiące 10–12 od trzech do pięciu każdego dnia.

Co robiliśmy na każdym etapie

Cztery etapy prowadziły od pustej domeny do strony, która zapełniała grafik ekip z dużym wyprzedzeniem. Podane miesiące to rzeczywisty przebieg projektu.

  1. Przed budową strony

    Badanie fraz i antylista

    Zebraliśmy zapytania dla sześciu rodzajów usług i każdej miejscowości, w której firma działała. Potem spisaliśmy błędy, które raz po raz widzieliśmy u konkurencji.

    Firma otrzymała mapę fraz i brief techniczny

  2. Miesiące 1–3

    Strony usług, strony lokalne i czysta domena

    Sześć stron usług ruszyło razem z ponad 50 stronami lokalnymi, każda pisana o swojej okolicy. Zniknęły setki spamowych adresów po dawnym włamaniu.

    Firma otrzymała czystą stronę, którą Google mógł zaindeksować

  3. Miesiące 4–9

    Spokojniejsze dzielnice wchodzą do top 10

    Najpierw wybiły się strony osiedli o małej konkurencji. Zaufanie, które zbudowały, pociągnęło w górę nowsze podstrony i trudniejsze frazy.

    Firma otrzymała zapytania co tydzień, potem jedno lub dwa dziennie

  4. Miesiące 10–12

    Główne klastry w top 3

    Najważniejsze frazy przyszły na końcu. Rosła też liczba wyszukiwań nazwy firmy, a właściciel zaczął sam wybierać projekty dla swoich ekip.

    Firma otrzymała 3–5 zapytań ofertowych każdego dnia

Firmie budowlanej z Ukrainy, która w ogóle nie miała strony, zbudowaliśmy serwis od zera i rozwinęliśmy go przez SEO. Po roku strona przynosiła 3–5 zapytań ofertowych dziennie z bezpłatnych wyników Google, a na reklamę firma nie wydawała ani grosza. Poniżej opisuję każdy etap, od pustej domeny do właściciela, który dostawał więcej zapytań, niż jego dział sprzedaży był w stanie obsłużyć.

Nazwa firmy zostaje poufna, bo obowiązuje nas umowa o zachowaniu tajemnicy. Mimo to tę historię opowiadam właścicielom firm usługowych częściej niż jakąkolwiek inną. Zaczęła się dosłownie od niczego.

Nie było słabej strony do ratowania ani ruchu, który nie konwertował. Strony po prostu nie było.

Start od zera

Firma miała własne ekipy, sprzęt i ukończone budowy, którymi mogła się pochwalić. W internecie nikt jej nie znajdował. Zlecenia przychodziły z polecenia, więc kalendarz skakał między przepełnionymi a pustymi tygodniami.

Prośba właściciela mieściła się w jednym zdaniu. „Zróbcie tak, żeby nas znajdowano.” Za tym zdaniem stał pełny cykl, czyli nowa strona, struktura, teksty i technika, wszystko planowane od pierwszego dnia pod wyszukiwarkę.

Start od zera ma zaletę, o której wiele osób zapomina. Niczego nie trzeba burzyć. Każda podstrona powstaje pod konkretną frazę i nie ma starych adresów, których trzeba by pilnować.

Strona zaplanowana pod wyszukiwarkę od pierwszego szkicu wygrywa ze stroną, do której SEO dokręca się później.

Dlaczego budowlanka tak dobrze pasuje do wyszukiwarki

Usługi budowlane pasują do ruchu organicznego lepiej niż większość branż. Powody są dość przyziemne.

Nikt nie zamawia rozbudowy domu ani generalnego remontu pod wpływem chwili. Ludzie tygodniami czytają o pozwoleniach i terminach, porównują technologie i oglądają gotowe realizacje. Każde takie wyszukiwanie to okazja, żeby się pokazać. Zlecenie dostaje ten, kto pojawia się na tej drodze raz po raz.

Jedna podpisana umowa jest tu warta tysiące. Kilka dodatkowych projektów miesięcznie z Google pokrywa lata pracy nad SEO. W tanich branżach taki rachunek rzadko się domyka.

Popyt jest lokalny. Właściciel domu szuka wykonawcy w swoim mieście albo dzielnicy. Walka toczy się więc o dziesiątki małych, lokalnych wyników, a tam konkurencja jest dużo słabsza niż przy ogólnokrajowej frazie.

Zaufanie liczy się bardziej niż cena. Każdy zna historie ekip, które zniknęły w połowie budowy. Strona z portfolio, jasnym przebiegiem prac i fachowymi odpowiedziami zdejmuje ten lęk jeszcze przed pierwszym telefonem. Trzywierszowa reklama nie ma na to miejsca.

Większość konkurentów żyła wtedy z poczty pantoflowej i wpisów w katalogach firm. Kto pierwszy i porządnie pokryje lokalny popyt, zabiera rynek prawie bez walki.

Błędy, które znaleźliśmy u konkurencji

Zanim cokolwiek zbudowaliśmy, przejrzeliśmy strony z czołówki wyników i te tuż pod nią. Te same błędy powtarzały się tak często, że ułożyliśmy z nich antylistę.

  • Jedna podstrona „Usługi” na wszystko, gdzie rozbudowa, dach i remont leżą w jednym worku. Dla Google ta strona nie jest najlepszą odpowiedzią na żadne z tych zapytań.
  • Brak stron lokalizacji. Wykonawca działa w dwudziestu miejscowościach, a ma jedną stronę z informacją, że obsługuje cały region. Zapytania typu „usługa + miejscowość” zgarniają w tym czasie katalogi.
  • Brak znaczników LocalBusiness. Wyszukiwarka nie dostaje czytelnej dla maszyn informacji, gdzie firma działa i czym się zajmuje.
  • Brak portfolio z prawdziwymi realizacjami, choć w tej branży dopiero dowód wcześniejszych prac skłania odwiedzającego do kontaktu.
  • Sklonowane strony miejscowości. Ci nieliczni, którzy je mieli, kopiowali jeden tekst i podmieniali tylko nazwę. Google skleja takie strony, więc dziesiątki z nich działały jak jedna.

Każdy z tych błędów był dla nas szansą do wykorzystania. Antylista stała się briefem technicznym nowej strony.

Struktura hub and spoke z ponad 50 podstronami

Usługi budowlane kupuje się lokalnie. Nikt nie szuka rozbudowy w ogóle. Szuka jej w swoim mieście albo na swoim osiedlu.

Dlatego wybraliśmy model hub and spoke. Każda usługa dostała centralną stronę, a od niej odchodziły strony lokalne dla konkretnych miejscowości i dzielnic.

PoziomCo to jestNa jakie zapytania odpowiada
6 centralnych stron usługGłówne strony każdego rodzaju usług, na przykład rozbudowy, remontu i przebudowyNazwa usługi i szerokie frazy komercyjne
50+ stron lokalnychKażda usługa w każdej miejscowości, z treścią o tym miejscu„Usługa + miejscowość albo dzielnica”, najcieplejsze zapytania z najlepszą konwersją
Strony zaufaniaO firmie, portfolio realizacji, kontaktWyszukiwania nazwy firmy i zamiana odwiedzających w zapytania

Strony lokalne niosły to samo ryzyko, na którym poległa konkurencja. W żadnym razie nie mogły się stać klonami z inną nazwą miejscowości.

Każdą pisaliśmy z myślą o charakterze danego miejsca, czyli typu zabudowy, projektów typowych dla tej okolicy i lokalnych zasad wydawania pozwoleń. Trwało to dłużej. Właśnie dlatego zadziałało.

Technika i sprzątanie po włamaniu

Search Console przyniosła przykrą niespodziankę. Na domenie wisiały setki spamowych podstron o kryptowalutach.

Ktoś włamał się na domenę, zanim zaczęliśmy właściwą pracę, a ten śmietnik przez miesiące zużywał zaufanie, jakim Google darzył domenę. Do planu doszedł więc etap, na który nikt nie zarezerwował budżetu.

  • Usunęliśmy skutki włamania. Każdy spamowy adres zwraca teraz status mówiący, że strona zniknęła na stałe, a Google wyrzuca ją z indeksu tak szybko, jak to możliwe.
  • Zamknęliśmy lukę. Aktualizacje, uprawnienia i ochrona formularzy przed botami nie pozwalają, żeby atak się powtórzył.
  • Dodaliśmy dane strukturalne JSON-LD dla LocalBusiness, Service i okruszków. Firma wyróżnia się przez to w wynikach na tle konkurentów, a systemom AI łatwiej odczytać dane o niej.
  • Przygotowaliśmy plan przekierowań, żeby przy nowej strukturze nie przepadł żaden link.

Jeśli masz już stronę i czujesz, że coś z nią nie gra, dobrym początkiem jest techniczny audyt SEO. Obejmuje te same kontrole, które przeprowadziliśmy w tym projekcie.

Przy sprzątaniu po włamaniu zauważyliśmy, że kilku konkurentów z samej góry wyników miało ten sam kłopot, czyli zhakowane podstrony, śmieci w indeksie i niedziałające adresy.

Strony lokalnych wykonawców są technicznie zaniedbane prawie wszędzie. Dla ich właścicieli to zła wiadomość, a dla każdego, kto pierwszy uporządkuje podstawy, dobra.

Dlaczego zrezygnowaliśmy z reklam

Płatne wyniki nie byłyby w tej branży błędem. Świadomie postanowiliśmy budować bez nich. Mieliśmy trzy powody.

Kliknięcia przy frazach budowlanych należą do najdroższych w płatnym wyszukiwaniu. Płacenie tyle za każdego odwiedzającego zjada marżę nawet przy dobrej konwersji. Każda wizyta z bezpłatnych wyników oszczędza cenę takiego kliknięcia.

Inwestor podejmuje decyzję tygodniami i wraca na stronę wiele razy. W reklamach płacisz za każdy z tych powrotów. W wynikach organicznych każdy powrót jest darmowy.

Ruch z reklam kończy się tego dnia, w którym kończy się budżet. Pozycje organiczne zostają przy firmie i z roku na rok są warte więcej. Woleliśmy więc zbudować coś własnego, niż wynajmować ruch.

Reklamy mają jednak swoje miejsce, na szybki start albo do sprawdzenia rynku, i tam, gdzie to ma sens, łączymy oba kanały. Jak podchodzimy do płatnego ruchu, opisaliśmy na stronie o prowadzeniu kampanii Google Ads.

Wyniki miesiąc po miesiącu

OkresCo się działoZapytania
Miesiące 1–3Budowa strony, struktury i tekstów, sprzątanie po włamaniu, indeksacja. Pierwsze pozycje na frazy lokalne w spokojnych dzielnicach mieszkaniowychPierwsze pojedyncze zapytania
Miesiące 4–6Klastry dla mniej konkurencyjnych miejscowości wchodzą do top 10, domena zyskuje zaufanieStałe zapytania co tydzień
Miesiące 7–9Rusza efekt kuli śnieżnej. Nowe podstrony szybciej łapią pozycje, a główne frazy zbliżają się do top 101–2 zapytania dziennie
Miesiące 10–12Główne klastry w top 3 dla swoich miejscowości, rośnie liczba wyszukiwań nazwy firmy3–5 zapytań dziennie

Pierwsze zapytania nigdy nie przychodzą z największych fraz. Przychodzą z najłatwiejszych, czyli ze stron dla osiedli o najmniejszej konkurencji.

Potem rośnie zaufanie. Im więcej podstron jest wysoko w wynikach, tym łatwiej nowe przebijają się do trudniejszych wyników. Najważniejsze i najcenniejsze frazy ustępują na końcu, ale ustępują.

Właściciele, którzy o tym nie wiedzą, często rezygnują miesiąc przed pierwszymi efektami.

3–5 zapytań dziennie i nowy problem właściciela

Po dwunastu miesiącach strona dawała 3–5 zapytań ofertowych każdego dnia. To 90–150 miesięcznie w branży, w której każda podpisana umowa jest warta tysiące, a duże zlecenie zajmuje firmę na całe miesiące.

Rachunek jest prosty. Nawet jeśli umową kończy się tylko jedno zapytanie na dziesięć, to wciąż 9–15 projektów w miesiącu. To wystarczało, żeby obsadzić ekipy z dużym wyprzedzeniem.

Właściciel miał teraz problem, którego wcześniej nie znał. Nie dawał rady przyjąć każdego zapytania, więc sam wybierał, które projekty bierze. Bywają gorsze zmartwienia.

W branżach z wysoką wartością zlecenia SEO zwraca się już przy jednej czy dwóch umowach. Wszystko powyżej to zysk z tego kanału.

Po 16 latach pracy w pozycjonowaniu widzę to samo raz za razem. W lokalnych wynikach rzadko wygrywa największa firma. Wygrywa ta, która najpełniej pokryła popyt na swoim terenie.

Google nie widzi, jak duża jest firma, ile lat ma marka ani ile koparek stoi na placu. Widzi, kto najlepiej odpowiada na pytania ludzi. Dlatego wysokie pozycje może zdobyć każdy, komu chce się wykonać tę pracę.

Co to oznacza dla twojej firmy usługowej

Wnioski z tego projektu dotyczą każdej usługi o wysokiej wartości zlecenia. Remonty, instalacje, gabinety, kancelarie i produkcja na zamówienie działają według tego samego schematu.

  • Lokalny popyt już istnieje, pytanie tylko, kto go zbierze. Codziennie ktoś wpisuje twoją usługę razem z nazwą swojej miejscowości. Bez strony pod to zapytanie klient trafia do konkurenta. Jak pokrywamy takie wyszukiwania, pokazujemy na stronie o widoczności lokalnej w Google i w Mapach.
  • Strony lokalne to najkrótsza droga do ciepłych zapytań. Fraza „usługa + dzielnica” ma mniejszą konkurencję niż ogólne hasło i lepiej konwertuje, bo szukający wie już, czego potrzebuje i gdzie.
  • Brak strony to przewaga. Możesz zbudować nowy serwis pod to, czego szukają klienci, i masz szansę wyprzedzić strony, które latami rosły przypadkiem.
  • Staranność techniczna daje przewagę w zaniedbanych branżach. Gdy konkurenci nieświadomie trzymają na stronach zhakowane podstrony, czysta i szybka strona wygrywa część wyścigu, zanim treść w ogóle zacznie się liczyć.

W naszym profilu na Upwork znajdziesz też firmę budowlaną z Wielkiej Brytanii, dla której przygotowaliśmy 54 lokalne landing page’e i mapę 142 przekierowań bez utraty ruchu. To zupełnie inny projekt niż ten opisany tutaj.

Ten projekt w ośmiu punktach

  • Badanie fraz dla 6 rodzajów usług i każdej miejscowości
  • Architektura hub and spoke zaplanowana przed programowaniem
  • Techniczne SEO ze sprzątaniem po włamaniu, indeksacją, szybkością i przekierowaniami
  • Pozycjonowanie lokalne na ponad 50 stronach z własną treścią o każdym miejscu
  • JSON-LD dla LocalBusiness, Service i okruszków
  • Linkowanie wewnętrzne między stronami usług, stronami lokalnymi i portfolio
  • Teksty stron usług, portfolio i stron zaufania
  • Strony lokalne bez ani jednej zdublowanej lokalizacji

Pytania o ten projekt

Ile trwało dojście do 3–5 zapytań dziennie?

Mniej więcej rok. Pojedyncze zapytania pojawiły się w miesiącach 1–3, cotygodniowe w miesiącach 4–6, jedno lub dwa dziennie w miesiącach 7–9. W ostatnim kwartale było ich już 3–5 każdego dnia.

Czy obok SEO działały kampanie Google Ads?

Nie. Każde zapytanie w tym projekcie przyszło z bezpłatnych wyników. Reklamy mogą jednak pomóc firmie, która potrzebuje zleceń w tym miesiącu, dopóki strony pod SEO powstają i trafiają do indeksu.

Po co ponad 50 stron lokalnych zamiast jednej strony usługi?

Właściciele domów szukają wykonawcy w swoim mieście lub dzielnicy. Jedna strona na cały region nie wybije się na żadne z tych zapytań. Osobna strona dla każdej usługi w każdej miejscowości ma szansę wybić się na każde z nich.

Czy to podejście działa też przy istniejącej stronie?

Tak, z jednym dodatkowym krokiem na początku. Najpierw sprawdzamy obecny serwis pod kątem zdublowanych podstron, zhakowanych adresów i zgubionych linków. Potem przebudowujemy strukturę razem z planem przekierowań, żeby dotychczasowe pozycje zostały na miejscu.

Czy podobny plan da się przenieść na firmę budowlaną w Polsce?

Schemat jest ten sam, a mapę fraz robimy od nowa pod twoje miejscowości i twoje usługi. Polskie zapytania i konkurencję sprawdzamy na żywo w wynikach, zanim powstanie pierwsza podstrona. Vitaliy omawia z tobą ten plan po polsku na spotkaniu online.

Prowadzisz firmę budowlaną i chcesz zlecić taką pracę? Na stronie o pozycjonowaniu firm budowlanych i wykonawców przeczytasz, co robimy, w jakiej kolejności i jak Vitaliy prowadzi projekt.

Co klienci piszą na Upwork

Vitaliy ma status Top Rated Plus i zarobił na Upwork ponad $100K. Wszystkie opinie są w profilu, po angielsku.

Zobacz profil na Upwork

I had a very professional service from Vitaly. The work was completed to a high standard, and he was extremely helpful throughout. I would definitely hire him again and highly recommend his services.

Klient z Upwork, strona na WordPressie · 5,0 z 5

The job was completed. We prepared the high-quality text tests for my website for SEO, and Vitaliy provided excellent consultation throughout our collaboration. He explained everything in detail and educated my team and me.

Klient z Upwork · 5,0 z 5

Wszystko się zazębia

Ta firma rosła wyłącznie dzięki wynikom organicznym. Mimo to strona, SEO, reklamy i analityka pracują na siebie nawzajem, nawet bez budżetu reklamowego.

  1. Strona strona lokalna dla każdej obsługiwanej miejscowości
  2. SEO pozycje pokazują, gdzie płatne kliknięcia przepadają
  3. Google Ads kampanie testowe pokazują najbardziej opłacalne zlecenia
  4. Analityka dane z zapytań wskazują kolejną stronę dzielnicy (z powrotem do strony)
System, który zarabia Strona strona lokalna dla każdej obsługiwanej miejscowości SEO pozycje pokazują, gdzie płatne kliknięcia przepadają Google Ads kampanie testowe pokazują najbardziej opłacalne zlecenia Analityka dane z zapytań wskazują kolejną stronę dzielnicy
Vitaliy Hera, założyciel BeeTop, przy swoim biurku
Vitaliy Herazałożyciel BeeTop

Zacznij od analizy własnej strony

Wolę zaplanować stronę pod wyszukiwarkę od pierwszego dnia, niż ratować ją później. Ta firma pokazała dlaczego.

Wyślij nam adres swojej strony albo napisz, że jeszcze jej nie masz. W ciągu 24 godzin dostaniesz bezpłatną analizę lokalnych zapytań dla twojej usługi i tego, czego potrzeba, żeby zdobyć na nie pozycje.

Jak prowadzimy SEO dla firm budowlanych

W dni robocze odpowiadamy w ciągu godziny.